Nitrogliceryna czyli sukkub i chimera
Natchnieniem dla tego wiersza, napisanego w 2009 roku, był obraz Jacka Malczewskiego Artysta i Chimera, zamieszczony w podręczniku języka polskiego jako ilustracja do tematów związanych ze sztuką Młodej Polski. W tym momencie nie potrafiłabym sobie przypomnieć, jaka została nam wtedy przedstawiona właściwa jego interpretacja. Ja praktycznie natychmiast stworzyłam całą historię o demonie, czymś w rodzaju sukkuba, którego misją było karanie i psychiczne dręczenie niewiernych mężczyzn. Demon ów miał ukazywać się swoim ofiarom w postaci pięknej kobiety, w swojej naturalnej formie miał dodatkowo błoniaste skrzydła, pokryty łuską ogon i gadzie łapy zamiast stóp, przy czym niezależnie od postaci był niezniszczalny a w jego żyłach płynęła nitrogliceryna. Sama nie wiem dlaczego akurat tak przyszło mi do głowy.
Diablica nie zabijała i bezpośrednio nie krzywdziła swoich ofiar - “jedynie” silnie uzależniała ich od siebie emocjonalnie, po czym uświadamiała, iż w rzeczywistości ich romans był kłamstwem, aby i oni mogli poczuć się odrzuceni i oszukani, tak jak wcześniej ich wybranki serca. Jeżeli któryś z mężczyzn nie mógł tego znieść, mógł zawsze odebrać sobie życie - to ostatecznie była jego decyzja, czyż nie?
Nitrogliceryna
Stworzona jestem na przekór żądzy tego świata
Niepokój ojcem a niewola matką moją była
We mnie jest upojenie, chaos i zatrata,
Więc czemu niejeden błaga, abym mu się śniła?
Widzi mnie sercem, gdy mądrość uśpiona
A we śnie wcześniej niż w świecie się rodzę
Kochasz mnie, choć jestem wciąż nienarodzona
Poznajesz, jeszcze zanim do ciebie przychodzę
Idę w królewskiej koronie na głowie,
Przybrana w złoty strój
Gdy cię zobaczę, z uśmiechem powiem:
"Jam jest twa przyszłość! Jam jest promień twój!"
A ty, słowami moimi pijany,
Uwierzysz, że we mnie spełnisz swe marzenia
Chodź, odkryj mój świat, wciąż tobie nieznany,
To wysokie napięcie bez uziemienia!
Kiedy posiądę twój umysł i ciało
I pomyślisz, że życie jest proste i przyjemne
Krzyknę: "To wszystko tylko się tobie zdawało!
Cała nasza przeszłość zrodziła się we mnie!"
Pytasz: "Dlaczego wszystko mi odbierasz?"
Ach, jesteś tylko małą cząstką w licznym tłumie
Nadszedł czas, byś i ty poznał, że umierasz,
Bo najbardziej umiera ten, który rozumie
Całym sobą czujesz, że wszystko przeminie
A ja twym oczom jawię się nieskazitelna,
Byś poznał w ostatniej żywota godzinie,
Że jestem dumna - i nieśmiertelna
Potem odchodzę, żeby żyć i marzyć
Zatracam się pośród tańca i śpiewu
Na próżno szukacie złości na mej twarzy
Nie jesteście nawet warci mego gniewu
Nie ma dla mnie przyszłości, bo cała jest we mnie
Nie ma dla mnie celu, w który muszę wierzyć
Nie mam nic, co przed światem chronię tajemnie
Nie mam nic - bo wszystko już do mnie należy!
Oto duch mój - ponad czasem Skutek i Przyczyna
Oto serce moje, które sama sztyletem przebiłam
Oto krew moja - nitrogliceryna
Oto ja - nie znam śmierci, bo nigdy nie żyłam
Może kiedyś spróbuję narysować mojego sukkuba tak, jak zawsze sobie to wyobrażałam. Może.