Hymn do Pana - parafraza, której (jeszcze) nie planowałam
Miałam w życiu okres, kiedy namiętnie czytałam literaturę okultystyczną i satanistyczną w nadziei na to, że pośród setek rozmaitych teorii odnajdę niewielkie ziarno prawdy i odkryję istnienie czegoś nadprzyrodzonego. W moje ręce wpadła między innymi twórczość Aleistera Crowleya, rzekomo maga a na pewno członka jednego z okultystycznych zakonów i założyciela kolejnego. Z przyczyn dla mnie samej nie do końca jasnych wyjątkowo spodobał mi się Hymn do Pana. Wielokrotnie podejmowałam próby napisania własnej jego wersji, ostateczne efekty nie do końca mnie zadowoliły.
Podczas mojej akcji przepisywania wierszy i likwidowania oryginałów przez przypadek natrafiłam pośród starych utworów na coś, co wydało mi się bardzo podobne do niektórych fragmentów Hymnu do Pana
Ze świata skażonego ohydą
Wybaw mnie, stróżu mój ognisty
Spójrz, wilki w moją stronę idą
Mord w oczach ich, w sercu zamiar nieczysty
Panie cudownej ciał przemiany,
Nim pierwszy wilk ku mnie skoczy,
Straw i skrusz moje kajdany
Lub śmiercią zamknij mi oczy
Wybij zęby ich wyszczerzone,
By więcej nie mogły ich szczerzyć
Gdy ujrzę je, gniewem twoim zmiażdżone,
Będę ci mogła uwierzyć
I oddam się bez wahania,
Bo nie ma gorszego cierpienia
Od biernego wyczekiwania,
Gdy świat oblicza nie zmienia
Więc ty się odmień, duchu mocny,
Bym i ja z tobą odmieniona
Trud porzuciła bezowocny,
W który wierzyłam, że zło pokona
Władco, który trwasz kryształem
Ponad odwiecznym czasu prawem,
Stań przy mnie duszą i ciałem,
Tocz dla mnie bitwy krwawe
I wykrwaw dla mnie drogę,
Grobowiec mi wykuj w granicie,
Gdzie w pokoju skonać mogę,
By odrodzić się twoim życiem
Ty, który bólu nie czujesz,
Który nigdy nie gardzisz łzami,
Który obietnic dotrzymujesz,
Ocal mnie przed wilkami!
Według notatek pisałam to w 2010 roku. W tamtym czasie nie wiedziałam o istnieniu dwudziestowiecznych zakonów ezoterycznych ani o twórczości Aleistera Crowleya. To miało nastąpić dopiero kilka lat później.
Pewien dawny znajomy, człowiek swego czasu mocno zaangażowany w praktyki okultystyczne powiedziałby zapewne, że pętla czasu się zamknęła albo coś w tym rodzaju. Zdążyłam zauważyć, że ezoterycy na ogół nie wierzą w przypadki i w każdym wydarzeniu chcieliby widzieć znak działania jakiejś wyższej siły, losu albo przeznaczenia.