tag: absurdy

Prześladowana większość czyli wrażliwe uczucia religijne

Miałam to pisać jako kontynuację innego postu zaplanowanego na przyszłość albo wręcz jego część. Piszę to teraz, być może dlatego, że nadal czuję się dotknięta niesprawiedliwością, która spotkała mnie już dłuższy czas temu, kiedy zupełnie bezprawnie zostałam zmuszona do ukrywania swojego poparcia dla protestów przeciwko nieludzkiej ustawie antyaborcyjnej. Nie tylko mnie to spotkało, jestem świadoma, że wielu innych naraziło się na nieporównywalnie większe nieprzyjemności.

Co jakiś czas słyszę i czytam o lewicowych płatkach śniegu na tym złym zdemoralizowanym Zachodzie, który według tego co mówią w publicznych mediach, już dawno powinien upaść pod ciężarem własnej dekadencji. Jak dotąd Europa Zachodnia istnieje nadal i nic nie wróży rychłego końca świata. Tymczasem w naszym wspaniałym, mlekiem i miodem płynącym raju mogłam czytać o kuriozalnych sytuacjach takich jak:

Promocja, propaganda...

…i reklama. Przepraszam, nachalna reklama. Oraz IDEOLOGIA. W ostatnim czasie nie było praktycznie ani jednego dnia, kiedy gdzieś nie usłyszałbym albo nie przeczytała o “ideologii LGBT”. Strasznej, złej, niebezpiecznej ideologii, pochodnej komunizmu (albo też marksizmu, już trochę za tym nie nadążam), która podstępem przenika z zepsutego zachodu do naszego bogobojnego kraju, żeby zdemoralizować kolejne pokolenia.

I słowo stało się ciałem… to znaczy, chciałam powiedzieć, kłamstwo powtórzone odpowiednio wiele razy stało się prawdą. Obecnie nawet osoby, które nie popierają rządzącej partii, jej przeciwnicy, ludzie w innych dziedzinach życia myślący rozsądnie, zaczynają w jakimś stopniu w to wierzyć. Sama osobiście słyszałam od osób, po których raczej się tego nie spodziewałam, że poważnie obawiają się tej ogłaszanej przez megafony i krzykliwe plakaty przymusowej edukacji seksualnej w przedszkolach, wskutek której dzieci staną się gejami. Te same osoby jednocześnie dopuszczały myśl, że orientacja seksualna jest wrodzona i mówiły zdecydowanie, że nie chcą, żeby ich dzieci “wychowano na gejów”. Mistrzowski poziom dwójmyślenia, który chyba nawet Orwellowi się nie śnił.

Wolność, bezstronność, braterstwo

W związku z ostatnimi wydarzeniami w USA, obecnie w mediach podnoszony jest temat rasizmu - przynajmniej na tę chwilę, zanim uwagę świata zwróci jakiś kolejny problem. Nie zdziwiłoby mnie to, biorąc pod uwagę, że bieżący rok co chwilę czymś zaskakuje i to raczej w mało pozytywnym znaczeniu. Jest jak najbardziej naturalne, że obecnie ten temat jest na tapecie, prowokuje dyskusje i powoduje różne reakcje. Niektóre w oczywisty sposób wydają się pozbawione sensu i wyższego celu, jak w przypadku emocjonalych wpisów młodych ludzi na Twitterze. Inne budzą we mnie mieszane uczucia, jak decyzja jednego ze współtwórców Reddita o odejściu z grona administratorów, aby jego miejsce zajął czarnoskóry kandydat.